Jennifer Aniston otwiera się na temat nieudanego zapłodnienia in vitro i mówi, że „nie ma żalu”

Jennifer Aniston otworzyła się na temat swoich nieudanych prób zajścia w ciążę, mówiąc, że „nie żałuje” trudnego okresu w swoim życiu.

Rozmawiając z dziennikarką Danielle Pergament w sprawie okładki magazynu Allure, Aniston opowiedziała, jak „przeszła przez naprawdę ciężkie gówno” w późnych latach 30. i 40., ale dzięki temu stała się osobą, którą jest dzisiaj.

„Dlatego mam taką wdzięczność za te wszystkie gówniane rzeczy. W przeciwnym razie utknęłabym jako osoba tak przestraszona, tak zdenerwowana, tak niepewna tego, kim oni są” – powiedziała. “A teraz nie obchodzi mnie to kurwa.”

Aniston wyjaśniła, że ​​miała na myśli okres, w którym próbowała zajść w ciążę.

„Wszystkie lata, lata i lata spekulacji… To było naprawdę trudne. Przechodziłam in vitro, pijąc chińską herbatę, jak to nazywasz. Rzucałam w to wszystko” – powiedziała Aniston.

„Dałbym wszystko, gdyby ktoś mi powiedział: „Zamroź jajka. Zrób sobie przysługę”. Po prostu tak nie myślisz. Więc jestem tutaj dzisiaj. Statek odpłynął.”

Jednak Aniston powiedziała, że ​​dobrze jest w końcu mieć jakieś zamknięcie.

„Nie żałuję” – powiedziała. „Właściwie czuję teraz trochę ulgi, ponieważ nie ma więcej: „Czy mogę? Może. Może. Może”. Nie muszę już o tym myśleć.”

Później w wywiadzie Aniston mówiła o swoim rozwodzie z Justinem Theroux w 2018 roku i odniosła się do spekulacji, że para rozpadła się, ponieważ „nie dałaby mu dziecka”.

„To były absolutne kłamstwa” – powiedziała. „W tym momencie nie mam nic do ukrycia”.

Pergament zapytał Aniston, czy ponownie wyjdzie za mąż.

„Nigdy nie mów nigdy, ale nie mam żadnego zainteresowania” – powiedziała. „Uwielbiam związek. Kto wie? Są chwile, kiedy chcę po prostu wczołgać się w kłębek i powiedzieć: „Potrzebuję wsparcia”. Wspaniale byłoby wrócić do domu, wpaść w czyjeś ramiona i powiedzieć: „To był ciężki dzień”.

Aniston również szczerze mówiła o swojej niechęci do mediów społecznościowych, mówiąc, że dołączyła do Instagrama tylko po to, aby uruchomić swoją linię produktów do pielęgnacji włosów LolaVie.

„Nienawidzę mediów społecznościowych. Nie jestem w tym dobra” – powiedziała, mimo że Instagram się zawiesił, gdy otworzyła konto, ponieważ tak wiele osób próbowało ją śledzić.

„To dla mnie tortura. Powodem, dla którego weszłam na Instagram, było uruchomienie tej linii” – powiedziała. „Wtedy wybuchła pandemia i nie wystartowaliśmy. Więc po prostu utknąłem z byciem na Instagramie. To nie przychodzi naturalnie”.

Leave a Comment